Kontakt:    

ul. Jagiellońska 38
03-719 Warszawa
tel. (022) 619 27 45
fax. (022) 741 07 32

Znajdź nas w Zumi

Sekretariat

 


Start arrow Wolontariat arrow Światowe Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Irlandii
BYĆ WOLONTARIUSZEM PDF Drukuj Email


     Na Światowe Letnie Igrzyska Olimpiad Specjalnych w Irlandii udało mi się pojechać jako wolontariusz. Dwa tygodnie, które spędziłam pomagając w przygotowywaniu i przeprowadzeniu tak wielkiej sportowej imprezy, dostarczyły mi niezapomnianych przeżyć oraz wielu cennych doświadczeń.

     Zaraz po przylocie do Dublina zostałam bardzo mile zaskoczona. Na lotnisku spotkałam ekipę wolontariuszy, wszędzie widniały bilboardy i flagi zapowiadające nadchodzące wydarzenie. Telewizja, radio i prasa informowały na bieżąco o wszystkim, co związane było choć trochę ze zbliżającą się imprezą. Niewątpliwie miasto tętniło Igrzyskami! Odniosłam wrażenie, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik.

     Podczas Igrzysk pracowałam na obiektach , gdzie przeprowadzano zawody w bowlingu. Muszę się przyznać, że był to mój pierwszy kontakt z tym sportem w roli wolontariusza. Cieszę się, że mogłam pomagać właśnie w tym miejscu. Choć szczerze mówiąc, trudno było nazwać to pracą -to była sama przyjemność! Każdy dzień spędzony w Blanchardstown (nazwa Centrum, w którym rozgrywany był bowling) wśród ludzi szczerych, otwartych i chętnych do pomocy, przynosił mi wiele radości i wrażeń. Codziennie poznawałam nowych, wspaniałych przyjaciół. Już teraz wiem, że będą to znajomości na całe życie. To właśnie w Olimpiadach Specjalnych najbardziej niesamowite jest dla mnie, że wystarczy jedno słowo, jeden gest, a czasem po prostu uśmiech, by stać się czyimś przyjacielem. A z każdym dniem byliśmy sobie coraz bliżsi. Myślę, że to głównie dzięki zawodnikom atmosfera panująca we wszystkich ośrodkach sportowych była tak ciepła. To oni dzielili z nami swoje radości i smutki, zwycięstwa i porażki, a my, wolontariusze przeżywaliśmy to razem z nimi.

     W zawodach bowlingowych startowała także polska ekipa. Choć na Igrzyska przyjechało tylko dwóch naszych zawodników w tej dyscyplinie, Teresa i Paweł, popisali się mistrzowską grą i godnie reprezentowali Polskę. Razem z trenerką , panią Danusią Torbicz byłyśmy dumne z ich znakomitego występu.

     Tak naprawdę wszyscy ludzie związani w jakiś sposób z Olimpiadami, tworzyli jedną, wielką rodzinę. Hasło "Special Olympics" było wówczas kluczem do wszystkich drzwi, wywoływało uśmiech i sympatię. Wspaniałe było to, że choć było nas w sumie około 30 tys. wolontariuszy, wydawałoby się, że znamy się od zawsze. Tworzyliśmy grupę ludzi, którym przyświecała ta sama idea, wszyscy chętni do współpracy, gotowi podjąć się każdego zadania. Rozumieliśmy się prawie bez słów.

     Nie sposób jednak zapomnieć o Ceremonii Otwarcia, która na pewno na długo pozostanie w mej pamięci. Przyznam, że pierwszy raz widziałam tak niesamowite widowisko. Na mnie osobiście największe wrażenie zrobiła uroczystość zapalenia znicza. Wydaje mi się, że był to najbardziej wzruszający moment owego wieczoru i łezka zakręciła się także w moim oku.

Ceremonię uświetniły występy znanych na całym świecie grup muzycznych, takich jak U2 czy The Corrs oraz zespołu tanecznego Riverdance. Myślę, że także z tego powodu był to niepowtarzalny wieczór zarówno dla widzów, jak i zawodników.

     Trzy tygodnie mojego pobytu w Dublinie minęły nim zdążyłam się obejrzeć. Dni spędzone w Irlandii wspominać będę jeszcze przez długi czas... Patrząc na polską ekipę byłam dumna , że tak wspaniale się reprezentowała także na innych arenach sportowych i że polski Program Olimpiad Specjalnych cieszy się dużym uznaniem wśród organizatorów.

I choć niejednokrotnie pomagałam przy organizacji tego typu mniejszych imprez sportowych w Polsce, te igrzyska uświadomiły mi, że chcę nadal współpracować z Olimpiadami już nie tylko okazjonalnie, ale na stałe włączyć się w ten ruch w naszym kraju.

oprac. Agnieszka Krukowska (kl. 2c)

Polska ekipa bowilngowa. Paweł i Teresa ze swoją trenerką oraz Magda i ja - wolontariuszki

BEST FRIENDS! Wolontariusze międzynarodowi z Danii, Irlandii, Polski i Austrii

Zawsze razem; od lewej: Ashling, Philomena, ja i Mary

Wolontariusze z leisureplex, Blanchardstown

Moje faworytki; od lewej zawodniczka z USA, Malezji i Irlandii
 

Kontakty z uczelniami

 
   
    
  
Raport z ewaluacji całościowej


Międzynarodowe Olimpiady Przedmiotowe



Dziennik elektroniczny